Regularna depilacja, niezależnie od tego, czy wybierasz wosk, czy laser, działa najskuteczniej wtedy, gdy rozumiemy, jak rośnie włos. Każdy mieszek włosowy pracuje w swoim własnym rytmie, a włosy na jednej partii ciała mogą znajdować się w zupełnie różnych fazach. To właśnie dlatego zabiegi trzeba powtarzać i dlatego efekty z wizyty na wizytę stają się coraz lepsze.

Faza anagenu (faza wzrostu)
Anagen to moment, w którym włos rośnie najaktywniej. Jest mocno połączony z cebulką, dobrze odżywiony i widoczny na powierzchni skóry. To najważniejsza faza dla depilacji laserowej, ponieważ laser działa tylko na włosy zawierające melaninę i połączone z cebulką. Im więcej włosów w anagenie podczas zabiegu, tym lepszy efekt.
W depilacji woskiem anagen również ma znaczenie, ponieważ włos wyrwany z aktywną cebulką odrasta wolniej i słabiej.
Faza katagenu (faza przejściowa)
W katagenie włos przestaje rosnąć i zaczyna oddzielać się od cebulki. To krótki etap przejściowy, który trudno „złapać” podczas depilacji. Włosy w tej fazie nie reagują na laser tak skutecznie, a podczas woskowania mogą zostać wyrwane, ale bez wpływu na cebulkę.
To naturalny moment odpoczynku mieszka włosowego i jeden z powodów, dla których zabiegi trzeba powtarzać w odstępach kilku tygodni.
Faza telogenu (faza spoczynku)
W telogenie włos jest już martwy i wkrótce samoistnie wypadnie, robiąc miejsce dla nowego.
Włosy w telogenie nie reagują na laser, bo nie są połączone z cebulką. Podczas depilacji woskiem mogą zostać usunięte, ale cebulka pozostaje nienaruszona i wkrótce zacznie produkować nowy włos.